SZLACHETNA PACZKA W NASZEJ SZKOLE!
W grudniu mieliśmy okazję stać się częścią jednej z największych akcji charytatywnych w Polsce! Szlachetna Paczka od 2001 roku zrzesza ze sobą osoby potrzebujące pomocy z tymi o wielkich sercach, którzy tę pomoc chcą nieść.
Dzięki zaangażowaniu całej społeczności szkolnej i ogromnemu wsparciu ze strony Rady Rodziców oraz Dyrekcji udało nam się spełnić wszystkie świąteczne (i nie tylko) marzenia aż czterech rodzin! Zebrane produkty pierwszej potrzeby: produkty spożywcze, chemia domowa, ciepłe ubrania oraz pralka, kuchenka, kanapa, czy podgrzewacz do wody, a także Specjalne Upominki, o których marzyli członkowie rodzin zostały przekazane od naszej Szkoły w ręce wspaniałych Wolontariuszy, którzy tak opisywali spotkania z Rodzinami:
Relacja ze spotkania z Rodziną Pana Bartosza przy wręczeniu paczki:
„Gdy przyszłam do rodziny z pierwszą paczką, przywitano mnie szerokim uśmiechem, a dzieci rzuciły mi się na szyję ze szczęścia. Z każdym kolejnym podarunkiem przynoszonym przez wolontariuszy widziałam coraz większą radość – zarówno u pani Magdy, jak i u dzieci. Choć pan Bartosz nie mógł wziąć wolnego w pracy, pani Magda pozostawała z nim w stałym kontakcie telefonicznym, dzieląc się na bieżąco emocjami i każdą chwilą wzruszenia. Kiedy wszystkie paczki znalazły się już w domu, dzieci od razu zabrały się za rozpakowywanie. W tym momencie wręczyłam mamie paczkę z laptopem. Gdy pani Magda ją otworzyła, najpierw zaniemówiła, a po chwili z jej oczu popłynęły łzy radości. Wpadła mi wtedy w ramiona, a ja starałam się ją uspokoić, dzieląc z nią ten wyjątkowy moment. W tym samym czasie Asia i Kamil rzucili się na zabawki, a chłopiec z każdym kolejnym przedmiotem coraz bardziej się nimi fascynował. Niesamowicie zaskoczyły mnie starsze córki, które trafiły na paczki z żywnością i środkami czystości. Nigdy nie widziałam, by nastolatki cieszyły się tak bardzo z takich artykułów. To był moment, który wzruszył mnie do głębi i wzrusza do dziś. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak wspaniałymi i dobrze wychowanymi osobami są te dziewczynki – potrafią docenić tak „małe-wielkie” rzeczy, które dla innych wydają się zwyczajne, a dla nich stały się źródłem prawdziwej radości.”
Relacja ze spotkania z Rodziną Pani Marceliny przy wręczeniu paczki:
„Rodzinę przepełniała radość z otrzymanej paczki. Zostaliśmy przyjęci z ogromnym ciepłem i sympatią, a Pani Marcelina, by nas ugościć, przygotowała nawet samodzielnie upieczone ciasta. „Niestety nie mogę w ten sposób przyjąć Darczyńcy, ale proszę przekazać, jak bardzo jesteśmy wdzięczni za pomoc” – powiedziała, uśmiechając się.
Pani Marcelina wzruszyła się ilością i zawartością pudełek. Po jej twarzy spłynęły łzy wzruszenia, kiedy wzięła do rąk bon na zakupy do sklepu odzieżowego. Gdy rozpakowano ubrania dla małego Tymoteusza, wszyscy w pomieszczeniu skupili się tylko na nich. Ogromny zachwyt wywołały buty z postaciami z bajek i ciepła odzież zimowa, a właściciel nowej garderoby z uśmiechem rozpoznawał kolejnych znanych sobie bajkowych bohaterów.
Tymoteusz od razu zaczął bawić się też zabawką do krojenia i każdemu z wolontariuszy dał cukierka, które znalazł w paczce. Ranty do ciast stały się powodem ekscytacji dla Pani Marceliny, która już planuje, jaki tort upiecze na kolejne urodziny synka. Z pewnością ten prezent otworzył jej drzwi do poszerzenia umiejętności w ramach jej zainteresowań. Jej mama, Pani Agnieszka, z radością obserwowała, ile szczęścia dało pozostałym otwieranie prezentów, i bardzo doceniła kupione dla niej perfumy. Michał, brat Pani Marceliny, długo z zainteresowaniem przeglądał otrzymane karty. Rodzina była niesamowicie wdzięczna za otrzymaną żywność i środki czystości. Pralka także została przyjęta z ogromem radości – sprawiła, że z barków rodziny zdjęty został kolejny z wydatków, który był poza jej zasięgiem.
Wiem, że rodzina na długo zapamięta nie tylko pomoc materialną, ale także fakt, że ktoś był zainteresowany jej sytuacją na tyle, aby włożyć ogrom pracy i funduszy w stworzenie tak cudownego prezentu.”
Relacja ze spotkania z Rodziną Pani Patrycji przy wręczeniu paczki
„Chcę przekazać, jak wiele radości i wzruszenia przyniosła rodzinie pani Patrycji Państwa dobroć. Już od samego wejścia do mieszkania dziewczynki patrzyły z szeroko otwartymi oczami, pełnymi radości i niedowierzania. Liczba paczek, aż 24 sztuki, zrobiła na domownikach ogromne wrażenie. Justyna, Anna i Natalia na zmianę wybierały kolejne paczki do otwarcia, a każdemu otwarciu towarzyszył okrzyk radości. Dziewczynki, wyciągając produkty, na zmianę krzyczały: „Tato, mamo, zobacz, co dostaliśmy!”. Przybory szkolne od razu chciały dzielić między sobą, a szampony i płyny do kąpieli wąchały, wybierając swoje ulubione zapachy. Rzeczy dla małego Henia przeszły przez ręce wszystkich domowników, bo każdy chciał się nimi pozachwycać. Tylko chłopczyk na rękach mamy obserwował ten „szał radości” ze stoickim spokojem. Rodzice nie mogli uwierzyć, że w paczkach znalazły się również drukarka i mikrofalówka – widać było, że przerosło to ich najśmielsze oczekiwania. Gdy Anna otworzyła paczkę z grą „Monopoly”, o której – jak podkreśliła mama – marzyła od roku, skakaniu i krzykom radości nie było końca. Mama przez cały czas się uśmiechała, powtarzając: „Najważniejsze, że dziewczynki się cieszą i są szczęśliwe”. Trudno ubrać w słowa ogrom emocji, które towarzyszyły domownikom tego dnia. Uśmiechnięta i szczęśliwa pani Patrycja przy pożegnaniu szczerze się rozpłakała, mówiąc: „To prawdziwy weekend cudów dzięki Darczyńcom o wielkim sercu”. Wtedy tata, pan Jan, powiedział: „To ja jestem głową rodziny i chcę coś powiedzieć”. Po dłuższej chwili ciszy dodał: „Ale na to, co się dzisiaj zadziało, nie ma słów, a ja nie znajduję takich, które wystarczą, aby podziękować naszemu Darczyńcy”.”
Relacja ze spotkania z Rodziną Pani Barbary przy wręczeniu paczki:
„W progu mieszkania czekała na nas cisza przerywana cichym podekscytowaniem — każdy krok zwiastował radość, a serca państwa Marka i Barbary biły w rytmie oczekiwania na niespodzianki ukryte w paczkach.
Gdy do mieszkania wniesiono kanapę, pan Marek stwierdził, że od dzisiaj będą nareszcie normalnie spać i wstawać rano wypoczęci. Z ogromnym zainteresowaniem otwierał kolejne paczki, za każdym razem z niedowierzaniem dopytując, czy to wszystko naprawdę dla nich. Ze względu na stan zdrowia siedział w fotelu, więc każdy przedmiot podawano mu do rąk. Przy każdej rzeczy podkreślał, że przecież chcieli tak niewiele, a otrzymali tak wiele.
Kiedy pani Barbara wyjęła z paczki garnki i patelnię, krzyknęła tylko: „Marek, coś szczególnego dla ciebie!”. Pan Marek oglądał je z każdej strony, zachwycał się i nie mógł wyjść z podziwu. Do końca wizyty trzymał je na kolanach, nie pozwalając odnieść do kuchni.
Wiele z artykułów żywnościowych pani Barbara długo oglądała, mówiąc sama do siebie: „Dawno tego nie jadłam”. Dużą radość sprawiła też choinka i ozdoby, przy których para wspólnie zastanawiała się, gdzie w tym roku ją postawią.
To były prawdziwe emocje ludzi, którzy dawno nie zaznali niczego dobrego. Ten dzień sprawił, że mimo bólu związanego ze stanem zdrowia, państwo uśmiechali się do nas i szczerze dziękowali za okazaną pomoc.”
Ze swojej strony chciałabym ogromnie podziękować każdemu, kto dołączył do tegorocznej akcji. Wspólnie zrobiliśmy ogromnie piękną i ważną rzecz, która na długo pozostanie w sercach obdarowanych Rodzin, Wolontariuszy oraz osób zaangażowanych w zbiórkę darów w naszej Szkole. Wspólnie zmieniamy świat na dobre!








